Sesja to potwór, który pożywia się naszym czasem. Oprócz tego jego przysmakiem jest nasz stres. Moje egzaminy tylko potwierdzają to zjawisko. Sesja pochłonęła mnie bez reszty. Pomimo szczerych chęci nie pozwoliła mi na szycie ani tworzenie. Pomimo czasu, który pewnie udało by się wygospodarować stres był tak silny, że myśli owszem krążyły wokół robótek jednak ciało skutecznie mnie powstrzymywało. I niestety nie mam czego wam dzisiaj pokazać. Ale od razu zapewniam, że to się zmieni ponieważ biorę udział w Letniej Akademii Szycia zorganizowanej przez portal "jak uszyć?" Przez całą akcję wszyscy uczestnicy stworzą 5 konkretnych projektów.Na każdy będziemy mieli 2 tygodnie. A szczegółowe instrukcje dostaniemy mailem. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat akcji to zapraszam do odwiedzenia www.jakuszyc.pl .
poniedziałek, 24 czerwca 2013
sobota, 11 maja 2013
Nietypowe okrycie
Podróżowanie wymaga od nas przygotowania. Skrupulatnego i dokładnego lub niezorganizowanego. Każdy ma inny sposób na umilenie drogi. Ja często przemierzam 600 kilometrową trasę do domu. W związku z tym, że zazwyczaj jeżdżę nocą potrzebowałam czegoś co ogrzeje mnie podczas snu. Koce i tym podobne akcesoria nie sprawdzały się u mnie ponieważ miejsca w torebce zazwyczaj jest na nie za mało, a nawet jeżeli już się znajdzie to nie są one najcieplejsze. Z nieświadomą pomocą przyszło mi wdzianko z Burdy 08/2011. Uszyte z grubej brzoskwiniowej wełny idealnie zastępuje kołdrę w pociągu lub autobusie ponad to nie zajmuje miejsca w torbie bo zazwyczaj przed podróżą uwzględniam je w swoim stroju. Jest wygodne i nie zsuwa się z ciała podczas jazdy. Niespodziewane rozwiązania lubię najbardziej.
