niedziela, 29 września 2013

Jesienna atmosfera

Siedząc z kubkiem kakao powoli dociera do mnie, że nie ubłagalnie nadciąga zimno.  Uwielbiam jesień za jej kolory: brązy, beże, czerwienie, pomarańcze i żółcie. Nie lubię bo szybko nadchodzi zmrok. Zimno to rzecz względna. Uwielbiam warstwy, ale zawsze jest ich za mało. A gdy wracam do domu to ciężko mi się rozgrzać. Obserwowanie jesieni za oknem jest najprzyjemniejsze.
Spódnica jest bardzo prosta bo wzór jest bardzo wyrazisty. Zbyt skomplikowana forma mogłaby przytłoczyć sylwetkę.





środa, 4 września 2013

Filmik!

Po wielu perypetiach w końcu się udało! Powstał pierwszy film Robótek po studencku. Było to możliwe tylko i wyłącznie dzięki mojemu narzeczonemu, który zmotywował mnie do skończenia go i odpowiadał za całą techniczną stronę filmiku. Oboje wiemy, że nie jest idealny, ale mamy nadzieję, że współpracując przy kolejnych będziemy dążyć do perfekcji.


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

W oczekiwaniu

Tak, tak wiem, że moje obietnice można wstawić między bajki. Niestety wakacje pokrzyżowały moje plany dotyczące Letniej Akademii Szycia. Nie miałam przez 2 tygodnie dostępu do maszyny i nie zrealizowałam zadań w terminie. Jednak obiecuje, że wszystkie etapy zostaną zrealizowane tylko w późniejszym terminie. Zrobiłam dla Was również tutorial jak uszyć prosty plecak. Jednak na razie męczę się z jego obróbką.  A dzisiaj dostaniecie ode mnie coś nietypowego- przepis na letni deser. Jest odrobinę ciężki, ale bardzo smaczny.

Mini tarty z serkiem Mascarpone. ( 6 porcji)
200 g herbatników petit beurre
100 g stopionego masła
500 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru
100 g płatków migdałowych
1,5 nektaryny ( bądź inne dowolne owoce sezonowe)

Herbatniki mielimy w blenderze na piasek.  Dodajemy do nich roztopione masło i mieszamy.  Wykładamy spód foremek powstałą mieszanką. I wstawiamy do lodówki. W tym czasie przyrządzimy krem. Serek mascarpone rozkręcamy z cukrem pudrem. Kroimy nektaryny na plasterki. Gotowy krem nakładamy na nasz spód z herbatników, a na wierzch kładziemy owoce. Posypujemy uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi ( ważne, żeby nie były gorące) i cukrem pudrem. Opcjonalnie jeżeli zostało nam trochę herbatników również możemy je do tego wykorzystać.





A to katalog ze Strimy, który dostałam już dzień po zamówieniu. Tutaj nadal możecie go zamówić  . Ja już upatrzyłam sobie kilka rzeczy, ale mój budżet ich na razie nie przewiduje.


piątek, 12 lipca 2013

Walizkowe rekwizyty

Postanowiłam wyposażyć się w woreczki, które ułatwią mi organizację pakowania. Pomysł ten chodził mi po głowie od dłuższego czasu, a gdy zobaczyłam je na blogu: Uarefab stwierdziłam, że wykorzystam umiejętności, które zdobyłam podczas I etapu Letniej Akademii Szycia. Krytym ściegiem obszyłam 3 boki prostokąta i podszyłam wlot woreczka. Dodałam niebieską lamówkę, którą złożyłam na pół i zszyłam w kilku miejscach. I już.






PS. Materiały z Jysk są super!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Poziom I - torba.

To pierwsza rzecz, którą uszyłam sama  od podstaw na mojej maszynie. W poprzednich projektach miałam pełne wsparcie Ani z Slow Fashion Cafe. To ona zachęciła mnie do stawiania kolejnych kroków. Wzór na rysunek chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Jednak przygotowanie szablonu dzięki, któremu babeczka jest w miarę prosta nie było łatwe. Torba jest uszyta w ramach Letniej Akademii Szycia. I choć jestem bardziej "zielona" niż większość uczestniczek nie zamierzam się zrażać. Mam już pierwsze zamówienie na podobną torbę tylko w  mniejszej wersji w której będzie można nosić śniadanie.  W sklepach ciężko dostać coś w tak niewielkich rozmiarach. Zlecenie przyjęte-czas na realizacje.










poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sesja

Sesja to potwór, który pożywia się naszym czasem.  Oprócz tego jego przysmakiem jest nasz stres. Moje egzaminy tylko potwierdzają to zjawisko. Sesja pochłonęła mnie bez reszty. Pomimo szczerych chęci nie pozwoliła mi na szycie ani tworzenie. Pomimo czasu, który pewnie udało by się wygospodarować stres był tak silny, że myśli owszem krążyły wokół robótek jednak ciało skutecznie mnie powstrzymywało. I  niestety nie mam czego wam dzisiaj pokazać. Ale od razu zapewniam, że to się zmieni ponieważ biorę udział w Letniej Akademii Szycia zorganizowanej przez portal "jak uszyć?" Przez całą akcję wszyscy uczestnicy stworzą 5 konkretnych projektów.Na każdy będziemy mieli 2 tygodnie. A szczegółowe instrukcje dostaniemy mailem. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat akcji to zapraszam do odwiedzenia www.jakuszyc.pl .

sobota, 11 maja 2013

Nietypowe okrycie

Podróżowanie wymaga od nas przygotowania. Skrupulatnego i dokładnego lub niezorganizowanego. Każdy ma inny sposób na umilenie drogi. Ja często przemierzam 600 kilometrową trasę do domu. W związku z tym, że zazwyczaj jeżdżę nocą potrzebowałam czegoś co ogrzeje mnie podczas snu. Koce i tym podobne akcesoria nie sprawdzały się u mnie ponieważ miejsca w torebce zazwyczaj jest na nie za mało, a nawet jeżeli już się znajdzie to nie są one najcieplejsze. Z nieświadomą pomocą przyszło mi wdzianko z Burdy 08/2011. Uszyte z grubej brzoskwiniowej wełny idealnie zastępuje kołdrę w pociągu lub autobusie ponad to nie zajmuje miejsca w torbie bo zazwyczaj przed podróżą uwzględniam je w swoim stroju. Jest wygodne i nie zsuwa się z ciała podczas jazdy. Niespodziewane rozwiązania lubię najbardziej.