Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planer. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

Listy niekoniecznie miłosne.


Mam wrażenie, że ostatnio wszyscy chcą być zorganizowani niczym Perfekcyjna Pani Domu. Czy jest w tym coś złego? Nie sądzę, ale zastanawiałam się dlaczego tak nam na tym zależy. I chyba wiem. Po prostu w życiu jest nam lepiej, łatwiej. Odnajdujemy stabilizację, rutynę, która daje poczucie bezpieczeństwa.


Ja lubię to robić bo tylko wtedy jestem wystarczająco zmotywowana do działania. Wiem, że zrobię to co zaplanowałam i znajdę czas na relaks. Jak się organizuję? Zaczynam od list. List ratują życie.



Listy celi

Chyba większość z nas marzy. Szkoda, że na marzeniach się kończy. Dlatego tak istotne jest wyznaczanie celi. Podobno warto rozpisać je w czasie. Wcześniej tego nie robiłam. Właśnie próbuje tej metody więc dam Wam znać czy działa. Dzięki zapisaniu celi przybliżamy się do ich zrealizowania.

Listy zadań do wykonania.

Staram się planować swój dzień wcześniej. Zazwyczaj siadam wieczorem dnia poprzedniego i zapisuję najważniejsze zadania. Nie przeznaczam na nie konkretnej ilości czasu, planuję tylko czy zrobię to rano, popołudniu czy wieczorem. Jeżeli mam wyznaczone godziny czuję się sfrustrowana jeśli coś się przesunie. Staram się najtrudniejsze, najmniej wygodne zadania planować na poranek. Wtedy jest większa szansa, że je wykonam, a poza tym będę miała już to z głowy.


Listy zakupów

Hej to jest patent! Kiedyś nienawidziłam list zakupów. Nie wiedziałam na co to komu. Jak idę do sklepu to przecież wiem co mam kupić. A potem w środku tygodnia okazywało, że nie mam co zrobić na obiad, a rano skończyło się mleko do kawy.  Planowanie posiłków   i produktów potrzebnych do ich przygotowania pozwała zaoszczędzić czas i pieniądze.


Listy pomysłów

Moja pamięć zawodzi i to często. Dlatego wszystkie swoje pomysły staram się zapisać. Dziele je na kategorie: pomysły na posty, na posiłki , inspiracje ślubne itd. Choć czasem ma problem, żeby odnaleźć się w tych notatkach przynajmniej mam pewność, że ten pomysł nie przepadł bez wieści. Zastanawiam się jeszcze nad lepszą organizacją tych list. Chyba warto było by je podzielić jeszcze na podkategorie.


sobota, 10 maja 2014

Sobotnie DIY - planer blogera




Będziecie potrzebować:
  • segregator A5 najlepiej z nieatrakcyjną okładką
  • kawałek materiału 50 cm x 50 cm
  • zszywacz i zszywki
  • wstążka ok. 130 cm
  • igła i nitka
  • papier dla małej poligrafii ( lub inny sztywny papier) , kartki A4, dziurkacz
  • nożyczki, kredki akwarelowe, ołówek , linijka
  • kubek z wodą i pędzelek


Zaczynam od obicia naszego segregatora . Materiał układamy na okładce uwzględniając zapas. Zszywam co kilka centymetrów.  Ważne, żeby zszywki był w takiej samej odległości od końca segregatora. Możecie sobie w tym celu wyrysować linię na materiale. 


Zszywki na zewnętrznej okładce dociskamy. Przyszywamy wstążeczkę, aby je zakryć. Wymaga to dużej cierpliwości. Warto wykorzystać ścieg kryty.


Sztywną kartkę dzielimy na dwie równe części. Dorysowujemy element przekładki. Jego szerokość to     
1 cm, a długość 4 cm.  


Rozcinamy je i odcinamy zbędny, wystający centymetr papieru. Wykonujemy 4 przekładki. W każdej z nich wykonujemy w tym samym miejscu dziurki.


Wyznaczamy sobie linie, aby nasz napis był równy. Jeżeli chcecie możecie wykorzystać inne kredki lub cienkopisy. Ja w następnej wersji na pewno przygotuje je na komputerze.


Dla łatwego rozróżnienia użyłam kontrastowych kolorów. Napisy wykończyłam pędzelkiem z wodą.  Bardzo lubię efekt kredek akwarelowych. Niestety zdjęcia nie oddają ich uroku. Kartki papieru A4 dzielimy na pół i wykonujemy w nich dziurki. Teraz wystarczy wszytko spiąć razem i planer gotowy.