niedziela, 19 stycznia 2014

Jak przeżyć SESJĘ?

Nieodwracalnie nadchodzi czas egzaminów i zaliczeń.W związku z sesją nie mam czasu na szycie i życie. Dlatego tylko taki post mogę Wam dzisiaj zaproponować. Każdy ma swoje sposoby na organizację w tym trudny czasie. Ja chciałabym się z Wami podzielić moimi rozwiązaniami.  Za nim jednak do tego przejdziemy muszę Wam się przyznać, że znalazłam w sieci genialny blog, który nie ułatwia mi nauki http://designyourlife.pl.  Nieszczęsny Internet pozbawia nas dobrych wyników.
1. Planowanie- rozpisanie wszystkich egzaminów, zaliczeń i kolokwiów to podstawa. Nie trudno pogubić się w gąszczu dat. Ja w poprzedniej sesji zimowej pomyliłam godzinę jednego z egzaminów i od tamtej pory wszystko skrupulatnie notuję. Warto rozpisać sobie również dni i godziny w których się uczymy. Zawsze jest to większa motywacja do pracy.
2. Zdrowe przekąski- warto się w nie zaopatrzyć przed rozpoczęciem nauki. Dobrze wiemy, że każda wymówka jest dobra żeby ją przerwać nie inaczej jest z wyjściem do kuchni. Wystarczy, że któryś z domowników tam będzie i nas zagada. 

3. Wspomaganie- nie każdy tego potrzebuje. Ja jestem jedną z tych osób, która sięga po suplementy diety rzadko. Jednak czas sesji zmusza mnie do tego. Nie wiem czy działają substancje w nich zawarte czy to efekt placebo ważne, że łatwiej jest mi się po nich skupić.
4.Kubek termiczny- najczęściej mi się przydaje poza domem. Jednak gdy temperatura spada, a ja nie mam czasu biegać i co chwilę robić nowej herbaty kubek ratuje mi życie.


5. Własne notatki- zbawienne. Wiele zapamiętuje gdy je robię. Nie mam problemów z rozczytaniem się i zawsze wiem gdzie co jest.
6. http://coffitivity.com - Gdy nie mogę się skupić i nic mi się nie klei, a myśli biegają wokół bloga lub szycia odgłosy kawiarni uspokajają mnie i wprowadzają w odpowiedni nastrój.

wtorek, 14 stycznia 2014

Zwiedzamy od kuchni - biuro, pracownie.

Studenci często zmieniają mieszkania. Praktycznie co roku więc raczej nie dostosowują ich do swoich potrzeb. Ja jednak nie czuję się dobrze w mieszkaniu, które nie jest "spersonalizowane". Dzięki temu jest przytulne, a moja tęsknota za domem nie jest tak duża. Dzisiaj chce Wam pokazać ważny kąt, który udało nam się  wygospodarować w sypialni. To biuro, a raczej miejsce do nauki, które po godzinach zamienia się w skromną pracownie. Biurko jest małe więc często przesiadam się do stołu kuchennego, ale lubię tam tworzyć biżuterię. Szyć też mi się zdarza. Do mojego biurka dołączy jeszcze jedno- z komputerem narzeczonego. Choć wiem, że połączenie sypialni z biurem nie jest najlepszym rozwiązaniem niestety takie są nasze obecne możliwości. Białą półeczkę, którą możecie zobaczyć zrobił mój miły. Podpatrzyłam ją na allegro, a że cena była wysoka nie skusiłam się. Otrzymałam ją na zeszłoroczne Walentynki. I jest cenniejsza niż ta którą mogłabym kupić.









P.S. Zdjęcia nie są najlepsze. To dlatego, że robiłam je sama. Następnym razem będą lepsze. Obiecuję!

wtorek, 31 grudnia 2013

Ulubieńcy ułatwiający życie 2013

Mam nadzieję , że znajdziecie czas na przeczytanie tego posta pomiędzy przygotowaniami do tej niesamowitej nocy. Chciałabym przedstawić Wam moich ulubieńców "technicznych" tego roku. Statystycznie każdy ułatwia mi życie chociaż raz dziennie. Dlatego polecam Wam je z całego serca bo upraszczanie swojej codzienności nie jest niczym złym.A ile czasu można dzięki temu zaoszczędzić!

1. Kalendarz- przede wszystkim dzięki niemu moja głowa jest lżejsza. Kiedy czuję, że mój mózg zaraz wybuchnie to pierwsza rzecz po którą sięgam. Spisuję myśli, planuję i od razu czuję się lepiej. Czasem to lepsze na ból głowy niż lek przeciwbólowy.
2. Netbook Toshiba - mój wybawca. Lekki, z długo trzymającą baterią sprawdza się podczas podróżowania. Nawet gdy wracam do domu ( 9 godzin jazdy) daje radę. Polecam również wszystkim dla których ważna jest jakość dźwięku- wbudowane głośniki są naprawdę niesamowite. 


3. Telefon z Androidem- kiedy go wybierałam nie wiedziałam co mnie czeka. Nie zdawałam sobie sprawy z ilu aplikacji będę mogła wybierać i jak one wpłyną na moje życie. Obecnym hitem jest Endomondo, który jest niezbędne dla mnie jako początkującej biegaczki oraz Mój Kalendarzyk dzięki, któremu nic mnie nie zaskoczy. MobileMPK ratuje mnie gdy kończy się mój pakiet internetu.
4. Zegarek- otrzymałam go w prezencie na 20 urodziny. I chociaż większość tych, którzy nie mają czasomierzy twierdzą, że przecież telefony zastępują je idealnie ja się z tym nie zgadzam. Gdy temperatura jest niska nie mam ochoty szukać telefonu w torebce, a na egzaminach nie lubię tego robić bo stres i tak jest wystarczający. 


5. Okulary- choć moja wada jest niewielka polecono mi je zrobić ze względu na kierunek studiów. Duża ilość czasu spędzana przed monitorem i przeczytanych książek wpływa na mój wzrok nie najlepiej.
6. Słuchawki douszne- ze względu na specyficzną budowę uchę te słuchawki i słuchawki nauszne są jedynymi , które mogę używać. Wszystkie tanie wersje niestety odpadają. W zimie gdy noszę czapkę wolę używać tych ponieważ lepiej słyszę dźwięk. Są też wygodniejsze gdy uprawiam sport.


7. Hit roku - torba Wittchen- kupiona w Lidlu. Duża, pojemna, świetnej jakości. Przed zakupem sprawdzałam ceny regularne podobnych modeli w sklepie firmowy- to prawie 600 złotych. Moja mama dorwała ją dla mnie w Lidlu za 250 złotych można powiedzieć, że zrobiłam interes roku. Elegancka i pasująca do wszystkiego świetnie sprawdza się w podróży i na uczelni.

8. Aparat Nikon D5100- czyli główne narzędzie pracy przy tworzeniu postów. Dostałam go na 18 urodziny z 2 letni opóźnieniem. Nie znam jeszcze wszystkich jego możliwości, ale fotografia to nie moja najmocniejsza strona. Mój narzeczony jest dużo lepszy w roli fotografa niż ja. W każdym razie całym sercem mogę polecić go wszystkim, którzy mogą i chcą sobie zafundować pierwszą "lustrzankę".
Na ten Nowy Rok chcę Wam życzyć miłości, zdrowia uśmiechu i spełnienia marzeń!

wtorek, 24 grudnia 2013

Życzenia

W to wigilijne popołudnie słuchając piosenki " All I want for Christmas is you" piszę do Was kolejny dzień z rzędu. Tym razem z życzeniami. Oprócz tego, że życzę Wam wszystkiego najlepszego, zdrowia, miłości, pogody ducha i błogosławieństwa Bożego chciałabym, żeby te kilka punktów też się spełniło:
- posiadanie wspaniałej pracowni krawieckiej, jak ze snu- chyba każdy kto szyje i to wcale niedużo ( jak ja) marzy o pomieszczeniu gdzie będzie mogło zaszyć się na godzin tylko z maszyną.
-pieniędzy na niezliczoną ilość metrów pięknych, drogich i świetnych jakościowo materiałów- bo przecież ich nigdy nie jest za wiele, a brak funduszy może blokować kreatywność ( albo ją rozwijać to zależy od człowieka).
- mnóstwa wolnego czasu, który będziecie mogły poświęcić na szycie i wszelkie robótki ręczne.
Wszystkiego dobrego!








poniedziałek, 23 grudnia 2013

Feliz navidad

W przedświątecznym rozgardiaszu znalazłam kilka chwil na przedstawienie Wam dwóch stroików, które zrobiłam wspólnie z moim młodszym bratem oraz spódniczkę, którą uszyłam na zamówienie jednej z koleżanek. Jeśli chodzi o zdjęcia na mnie (bo tak planuje takie) to jak znajdę jeszcze moment to na pewno wrzucę.



niedziela, 22 grudnia 2013

Świątecznie

MAMO, BABCIU, SIOSTRO nie czytajcie tego wpisu.Nadszedł czas na uchylenie rąbka tajemnicy. Jako, że niewiele osób z mojej rodziny sprawdza regularnie mojego bloga pokaże Wam kilka prezentów, które już są gotowe. Pomysł był jeden- fartuszek. Bo prosto, szybko ( względnie i tak ledwo się wyrobiłam) i efektownie. A o to rezultaty. 




środa, 4 grudnia 2013

5 kroków do wymarzonych praktyk.

Każdego studenta czekają praktyki. Niestety często kończą się one podawaniem kawy i sprzątaniem po etatowych pracownikach. Jak to zmienić? Zacząć załatwiać je w naszych wymarzonych miejscach.  Nie jest to gwarantem zdobycia doświadczenia, ale pierwszym krokiem do poważnego potraktowania.
1. Odnajdź źródło.
Każda firma, wydawnictwo, gazeta, przedsiębiorstwo ma swojego prezesa. Przeszukaj strony internetowe, foldery, magazyny, lub zacznij networking. Bezpośredni kontakt to podstawa. Jeżeli napiszesz do biura obsługi klienta lub czegoś w tym guście znikniesz w tłumie innych wiadomości.
2. Wytłumacz dlaczego.
Nie musisz być najbardziej kreatywną osobą na świecie, naprawdę. Obiecuję, że jeżeli napiszesz z serca poruszysz osobę, która siedzi po drugiej stronie ekranu. Przecież ona też kiedyś zaczynała.
3. Uzbrój się w cierpliwość.
Prezesi często są zapracowani więc nie oczekuj, że odpiszą po 15 minutach. Myślę, że 2-3 dni to średni czas reakcji. Nie załamuj się jeśli nie dostałaś/eś odpowiedź. Możliwe, że w natłoku zajęć komuś wypadało to z głowy. Spróbuj jeszcze raz (ale tylko raz, nie więcej bo wyjdziesz na zdesperowaną/nego, a to nie jest dobrze postrzegane).
4.Zaprezentuj siebie.
Często w odpowiedzi otrzymasz prośbę o przedstawienie swojej osoby. Nie pisz wszystkiego co Ci przyjdzie do głowy. Zastanów się nad każdą informacją. Czy jest warta zamieszczenia? Czy wnosi coś do Twojej sylwetki? Nie wysyłaj od razu. Napisz, poczekaj godzinę i przeczytaj jeszcze raz. Dopiero teraz wyślij.
5. Ciesz się!
Bardzo często firmy odpowiadają na takie prośby pozytywnie . Uważają, że mogą wykorzystać darmowy potencjał studenta. Dla Ciebie nie jest to przegrana sytuacja, zyskasz coś czego nie kupisz za żadne pieniądze- doświadczenie. Więc ciesz się i bądź wdzięczna (ale bez przesady).


Ja już załatwiłam sobie praktyki ( w "Pierwszym Milionie") więc myślę, że Wam też nic nie stoi na przeszkodzie.
P.S. Pracuję nad prototypem pierwszego produktu!