Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Firma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Firma. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 stycznia 2014

Inspirujące linki.

Przedzieram się do Was dziś przez gąszcz notatek. Jest ich coraz więcej, ale jakoś się tym specjalnie nie martwię bo koniec sesji coraz bliżej. Wtorek (4.02) będzie dniem kiedy znów będę mogła wyzwolić z siebie kreatywność po prostu wrócę do świata żywych. W przerwach pomiędzy nauką najczęściej sięgam po komputer. Wiem, że to nie zdrowe bo umysł nie odpoczywa, ale niestety nie umiem odmówić sobie tej przyjemności. Jednak nie jest to czas zmarnowany bo ląduje na stronach i blogach , które bardzo mnie inspirują i motywują . Chciałabym Wam  dzisiaj podrzucić kilka z nich może coś Wam się przyda, albo chociaż spodoba?
Michalpasterski.pl podsuwa inspirujących nastolatków. - Zawsze wiedziałam, że dzieciaki mają wielki potencjał. Jako brzdąc pisałam opowiadania, budowałam z lego i tworzyłam niesamowite historie w kilka sekund. Niestety nie było mi dane stworzyć aplikacji, a nie porzucić szkoły ( choć bardzo się starałam- niestety wtedy nauczanie w domu praktycznie nie było znane w Polsce). Za to na pewno nie przejmowałam się jedzenie, "wciągałam" wszystko co mi smakowało, a najchętniej biegłam z tym na dwór bo szkoda mi było czasu na siedzenie w domu. Nigdy nie wątpiłam w to, że najmłodsi inspirują. Często dużo bardziej niż dorośli.
Designyourlife.pl - Organizer. - Idealny kalendarz to nie lada wyzwanie ja co roku zmagam się z nim i nie potrafię się zdecydować ze względu  na format czy ułożenie stron w środku. Alina z designyourlife.pl podsunęła mi genialny wynalazek. Same zobaczcie jak wygląda. Jak wiemy styczeń jest ciężki miesiące pod względem finansowym więc wszystko wydrukowałam na swojej drukarce, a za zbindowanie zapłaciłam zawrotną sumę - 2,60 zł.
Zyciejestpiekne.eu o wczesnym wstawaniu.- Oj chyba muszę zmienić trochę swoje poranki. Od kilku dni mam problem ze wstaniem z łóżka.  Jeśli nie mam zobowiązań poza domem to nie ma opcji na wstanie razem z budzikiem. Co najmniej 3 razy zmieniam godzinę pobudki. 
Catherinetheowner.pl - DIY Business.- z wielką przyjemnością biorę udział w tym cyklu niestety ostatnio trochę sobie odpuściłam ze względu na święta i studia. Jednak w ferie zamierzam  dokładnie przestudiować każdy post i zaplanować własną firmę.
Catherinetheowner.pl/-Bądź bohaterem i uratuj zmarnowany dzień.- w sesji jest ich bardzo mało, ale  w semestrze mogłabym naliczyć całkiem sporo zmarnowanych dni . Chyba czas najwyższy regularnie je planować, a nie zabierać się za to tylko wtedy gdy wszystko wali nam się na głowę.
Zobaczcie co się dzieje w Krakowie. Chciałam zrobić zdjęcie przez otwarte okno "niestety" zaatakował mnie śnieg.

czwartek, 7 listopada 2013

Długoterminowy plan działania

Gdy chodzi o biznes warto być dobrze zorganizowanym. Plan działania ułatwia dotarcie do celu. Ja sama również wypisałam sobie kilka najważniejszych punktów na drodze do własnej firmy. Gdy je upublicznię trudniej będzie się wykręcić się z realizacji.
1. Wizyta w AIP.- To można uznać za odhaczone.  Rezultaty są całkiem niezłe, a nowa perspektywa daje szersze spojrzenie na świat.
2. Kursy- internetowe i nie tylko.- Świetna strona polecona na blogu Kasi Coursera.org oferuje szeroką gamę szkoleń z wybranych uniwersytetów. Wyzwanie podjęte. Obecnie realizuję kurs Design Thinking for Business Innovation. W planach mam jeszcze jeden. Stacjonarnie zamierzam w styczniu rozpocząć kolejny kurs szycia, który da mi nowe praktyczne umiejętności.
3.Kierunek stypendium naukowe- założeniem, które będę realizować cały rok akademicki jest zdobycie jak najlepszych ocen, aby otrzymać stypendium naukowe, które będę chciała poświęcić na rozwój biznesu. Wiedząc, że oprócz ocen ważne są również inne aktywności studenckie zaangażowałam się w pracę samorządu studenckiego ( jestem przewodniczącą komisji rewizyjnej). Podobno potwierdzone certyfikatami kursy też  zaliczają więc jeśli zdam "egzaminy" na koniec kursów z Coursery dostanę jeszcze kilka dodatkowych punktów.
4.Poszukiwanie kapitału i dopracowanie pomysłu-  niestety urząd pracy nie jest dla mnie osiągalny ze względu na naukę, a AIP nie oferuje żadnych dotacji na nowe firm. Obecnie jedną z niewielu perspektyw jest Unia Europejska. Po zebraniu większej ilości informacji zamierzam się zabrać za pisanie biznesplanu.
5.Książki, książki i jeszcze raz książki- rozglądałam się już za kilkom lekturami związanymi z start-up'ami. Listopadowy budżet nie przewiduje nowych zakupów więc liczę  na św. Mikołaja, który już się zbliża. Niestety krakowskie biblioteki nie są najlepiej wyposażone, a poza tym nawet jeżeli książki się w nich znajdują niechętnie są wypożyczane.
 To na razie najważniejsze założenia. Na bieżąco będę informować Was o postępach. Plan  jest ambitny, ale nie niemożliwy. Organizacja  to ważna cech w biznesie, ale uważam, że spokojnie można ją wypracować. Mi samej wiele jeszcze brakuje.
P.S. Od czego kobiety zaczynają wielkie zmiany? Od wizyty u fryzjera oczywiście. Mnie moja czeka już jutro mam nadzieję, że dzięki niej zdobędę jeszcze więcej energii do działania.

środa, 6 listopada 2013

Gdy studentka wybiera się do AIP

Przedsiębiorczy student(ka), który myśli o założeniu firmy pierwsze swoje kroki skieruje do Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Ja po wstępny przeszukaniu informacji w internecie również umówiłam się na spotkanie. Czy dobrze zrobiłam? Hmmm...... wnioski na pewno nie są jednoznaczne.
1. Umówienie się na spotkanie i lokalizacja.
Ze względu na moje aktualne miejsce zamieszkania wybrałam krakowski AIP. Wymiana email z koordynatorką była bardzo przyjemna. Szybkie i konkretne odpowiedzi ułatwiły sprawę. Krakowskie biuro  znajduję się w kampusie Uniwersytetu Ekonomicznego. Byłam na miejscu 15 minut przed czasem. Odnalazłam właściwy Pawilon ( A).Przed wejściem do budynku zauważyłam strzałkę, która wskazywała, że mój zmysł orientacyjny nie jest najgorszy. Ale właśnie tu zaczęły się schody. Bo pracownica AIP'u rzeczywiście w email'u podała numer pokoju  -106, ale mój wzrok pominął minus przed liczbami.  Sama studiuję na niewielkiej uczelni na której numeracja jest logiczniejsza. Na pierwszym  piętrze czekały na mnie zamknięte drzwi. Skonsternowana zapytał jednej ze studentek jak się tam dostać. Okazało się, że trzeba wejść na drugie piętro, a później z niego zejść innymi schodami na pierwsze. Tak też zrobiłam. 3 razy przeszłam przez ogromny hol, ale nigdzie nie widziałam numeru 106. Zrezygnowana już miałam wychodzić. Gdy obok drzwi wyjściowych zobaczyłam schody do piwnicy. Nie mając nic do stracenia pokonałam kolejne stopnie. I EUREKA odnalazłam zaginione biuro. 5 minutowe spóźnienie zostało wybaczone bo podobno większość gości ma problem z jego zlokalizowaniem.
2. Spotkanie- bardzo profesjonalne. Jednak mam małe zastrzeżenie. I nie chcę tu obwiniać pracowników AIP bo na pewno z ich doświadczenie wynika, że właśnie te informacje powinni przekazywać przyszłym przedsiębiorcom. Mianowicie na spotkaniu dowiedziałam się o rzeczach, które są szeroko opisane na stronie internetowej AIP. Oczywiście kilka rzeczy się rozjaśniło. M.in. dotacje na nowe firmy (a raczej ich brak), zasady prowadzenia księgowości, i brak pomocy przy pisaniu biznesplanu podczas ubiegania się o środki Unijne. Nie czarujmy się prowadzenie firmy w AIP się opłaca. 250 złotych stałego abonamentu to nie 480 złoty ZUS'u. A dodatkowo dochodzi nam ( oczywiście wszystko w cenie) prowadzenie księgowości, porady prawne (2,5 godziny miesięcznie), udostępnienie 40 biur na terenie całej Polski i szkolenia.
Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości są dobrym rozwiązaniem dla studentów z kapitałem. Bardzo podoba mi się to, że są otwarci na każdy pomysł. Ich wiedza jest obszerna. A ja chyba mam zbyt duże wymagania bo jak tak sobie teraz myślę to co koordynatorka mogła mi jeszcze powiedzieć?
PS. Jeśli się wybieracie do AIP nie pytajcie o dofinansowania z Unii i Urzędu Pracy to nie ich działka. A dla wszystkich zainteresowanych obsługują wszystkich zainteresowanych nie tylko studentów przed trzydziestką.